Cieszyński portal sportowy - pilka-nozna

aktualności

Porażka na inaugurację
30.03.2018
Miejsce wydarzenia:
Stadion Miejski
Sprawdź, jak dojechać
Główne zdjęcie aktualności

W walce o ligowe punkty nie ma sentymentów...przeciwnik wykorzysta każdy błąd. Tak w skrócie można opisać mecz drużyny Juniorów TS 1909 Piast Cieszyn z zespołem LKS Bory Pietrzykowice. Spotkanie rozgrywane było na Stadionie Miejskim w Cieszynie z przeciwnikiem wysoko umieszczonym w tabeli II Ligi Śląskiej Juniorów.

Pierwsze, wyjazdowe spotkanie wygrali cieszyniacy tylko 2:1, zatem zapowiadał się zacięty mecz, zwłaszcza że to początek rundy rewanżowej, a zawodnicy dopiero rozpoczynają treningi na naturalnej murawie. Pierwsze 30 minut to dobra gra naszego zespołu. Już w pierwszej minucie spotkania Michał Tobiasz minimalnie przestrzelił. Gra toczyła się na połowie przeciwnika, zamknięta drużyna z Pietrzykowic broniła się jednak dobrze. Pomagało jej także szczęście, a nam przeszkadzał chyba zwykły pech. W 16 minucie strzał Dawida Menki wylądował na poprzeczce. Dwie minuty później kontra Michała Tobiasza, jednak piłka znalazła się za bramką po wybiciu przez zawodnika drużyny przeciwnej. W 24 minucie po faulu na zawodniku rywali, celne dośrodkowanie w pole karne strzał głową i tracimy bramkę. To podbudowało piłkarzy Borów, uwierzyli w siebie ale my nie byliśmy dłużni. W 40 minucie Sebastian Żyłka dośrodkował z rzutu rożnego na Maćka, ale strzał minimalnie minął się z bramką. Nasi obrońcy mocno odczuli trudy spotkania, zwłaszcza Kuba Bakun, po drugim ostrym faulu na nim przeciwnik otrzymał żółtą kartkę. W ostatniej minucie pierwszej odsłony Mikołaj Tobiasz wziął grę w swoje ręce....samotnym rajdem przebiegł z piłką pół boiska, oddał celny strzał i z gwizdkiem sędziego do szatni schodziliśmy z remisem. Gra wyglądała inaczej niż wynik, ale stracone szanse nie są liczone, a przeciwnik po prostu wykorzystywał nasze błędy bez litości.

Początek drugiej połowy znów nasza przewaga, ale tak samo jak w pierwszej połowie brakowało zimnej głowy, precyzji i odrobiny szczęścia. Trener Marek Bakun w 70 minucie chcąc odmienić wynik spotkania zarządził dwie zmiany. Jednak szczęście dziś było po drugiej stronie boiska. Mieliśmy poprzeczki, słupki a piłka jak na złość nie posłuchała naszego obrońcy i w 76 minucie meczu tracimy drugą bramkę po kiksie naszej obrony. Pomimo naporu z naszej strony, szczelna obrona przeciwnika odpierała ataki i wynik nie uległ już zmianie.

Tym samym przegrywamy inaugurację. Gratulacje dla przeciwnika, za podjęcie rękawicy i twardą, sportową potyczkę. Następny już 7 kwietnia, gramy z Kuźnią Ustroń na ich terenie, nie będzie łatwo ale powalczymy.

TS 1909 Piast Cieszyn 1:2 LKS Bory Pietrzykowice.

Tekst i fot. TS 1909 Piast Cieszyn

Udostępnij:
menu